Wczoraj na zaproszenie Mojka i jego żony zjawiliśmy się w CK Oberża. Tym razem wpis w formie fotorelacji…
Kruchy jak zwykle udaje nieszczęśliwego…

…ale po chwili lekko się rozwesela:

Goście Mojków:
Z Sylwią postanowiłyśmy zwiedzić ten, jak się okazało, całkiem spory lokal.
Zdjęcie nr 1: znaleziony po drodze rower (a jak
)

Zdjęcia kolejne: Okno Samobójców ochrzczone tak przez nas roboczo z powodu bardzo niskiego parapetu, na którym można było usiąść lub też… wspiąć się i wyskoczyć:
