Za nami IV warszawskie GetApple. Na początek – na pochwałę zasługuje fakt, że odbyło się ono tak szybko – dopiero co żywo dyskutowaliśmy o naszych jabłuszkach (dla przypomnienia poprzednie GA miało miejsce 16.01.201o, o nim tutaj). Organizujący i prowadzący spotkania Piotr zapytany o spodziewaną frekwencję na dzisiejszym spotkaniu zmartwił się, gdyż całej organizacji towarzyszyły różne utrudnienia w postaci rezygnacji prelegentów, przesunięć rezerwacji itp., więc – chcąc nie chcąc informacja o dzisiejszym spotkaniu pojawiła się w eterze dopiero tydzień temu, za co serdecznie GetApplowców przepraszał.
Plan
Jak się spodziewał i przeczuwał – spotkaliśmy się w bardzo kameralnym kilkuosobowym gronie w stałej lokalizacji – Studio 18. Zaczęliśmy planowo o 12:00 miniprezentacją spotkania przygotowaną w Keynote. Z uwagi na wcześniejsze perturbacje organizacyjne w planie mieliśmy prelekcję o Pages z pakietu iWork ’09 oraz prezentację programu Typinator firmy Ergonis. Ponadto firma Ergonis przygotowała dla uczestników tej edycji GetApple niespodziankę w postaci jednej licencji do rozlosowania wśród zebranych.
Pages
Prezentacja o Pages miała bardzo swobodny, ale jednocześnie mocno rozwijający przebieg. Mam nadzieję, że Piotr nie ma nam (uczestnikom) za złe, że co rusz wchodziliśmy mu w słowo z pytaniami i rozwijaliśmy dyskusję „na boki”, ale temat był tak ciekawy, że każdy chciał podzielić się swoimi doświadczeniami w pracy z edytorami tekstu, znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania lub odgadnąć, jak coś znane z MS Word czy OpenOffice zostało wymyślone przez Apple. Finalnie wspólnymi siłami w ramach ćwiczeń stworzyliśmy dokument ofertowy opisujący ideę spotkań GetApple.
Typinator
Następnie Piotr opowiedział nam o Typinatorze, a Michał (jeden z uczestników) dodatkowo go zarekomendował jako „praktykujący” użytkownik podkreślając jego przydatność w codziennej pracy. Mnie Typinator w pierwszym momencie skojarzył się z zaawansowaną „autokorektą” znaną z MS Word (którego już wieki nie używałam). Jednakże jest on dużo bardziej zaawansowany, niż mogłam przypuszczać: możliwość wklejania sformatowanego tekstu lub grafik, reagowanie w locie lub on-demand na wpisywane komendy – to jest to! Myślę, że na temat Typinatora niebawem będę mogła powiedzieć coś więcej, gdyż to właśnie mnie przypadł laur zwycięzcy i licencja na program
Po części oficjalnej przesiedliśmy się do mniejszego stolika i tam już w bardziej swobodnej atmosferze dyskutowaliśmy o makowym życiu codziennym (MacHeist, iPad, wymiana pamięci, rozwojowość MacBooków itp
)
Spotkanko zaliczam do bardzo udanych mimo małej grupki zebranych uczestników. Do zobaczenia następnym razem























