Kruchatkowo Bike Team


5
lip 10

Projekt Irytator – układanka

Po wieeelu miesiącach porozrzucane po różnych lokalizacjach części ex-Ideala w końcu się spotkały :) Duża część komponentów powróciła na swoje pierwotne miejsce: przemalowana rama z Ideala Pro Ridera z nową nazwą została z powrotem połączona z supportem, korbą, kasetą, przerzutkami Alivio i Deore, amortyzatorem i innymi takimi :) Nowe elementy to kierownica z rogami, nowa sztyca i siodło.

Zakładanie supportu – 2x, bo przednia przerzutka okazała się być nietypowo montowana pod miską supportową…

Kompletowanie sterów… Continue reading →


4
lip 10

Projekt Irytator: rowerek zyskał nową nazwę

Już czas jakiś nosiłam się, aby w końcu zreanimować mój pierwszy rowerek, a wraz z reanimacją zyskał nową nazwę:


21
kwi 10

Przeprosiny z góralem czyli Tour de Sulejówek

Chociaż zawsze zachwycały mnie rowery szosowe, to w końcu dostrzegłam, że na rowerze innym niż szosa może być zdecydowanie fajniej!

S5003331.JPG

Swojego czasu zgarnęłam Kruchemu Krossa Venoma Berusa i podziwiałam tę kolarską pozycję, gładkie oponki, osiągi itp… Tylko co z tego, jeśli ścieżki są garbate, drogi dziurawe, a krawężniki wysokie? A może jest jeszcze gorzej: moja kondycja jest tak kiepska, że nawet lekkość szosy i niskie opory toczenia nic nie pomogą, jak się Kaśka ślimaczy. A dodatkowo przed każdym krawężnikiem zhamowywuje do 0 km/h? Efekty bardzo średnie, a jeśli jeszcze przyjdzie się zmierzyć z jakimś mtbowym kolarzem na ekstremalnie grubych oponach 2,2″ i przegrać sromotnie – toż to dopiero jest porażka…

Myśli powyższe prześladują mnie od czasu jakiegoś, ale wciąż hardo na kolarce raz za czas (3 lub 4 razy w tym roku – buaahahahahah) warszawskie ulice, ścieżki i chodniki przemierzałam. Aż pewnego dnia… Continue reading →


6
paź 09

Jesienne rowerowanie 2 – statystyki

No, dziś pierwsza monitorowana trasa do pracy zmierzona aplikacji MapMyRide za pomocą iPhone zapakowanego do plecaka. Wyniki pomiarów zadowalające, wyniki jazdy mierne – totalny brak kondycji, ale grunt byle się ruszyć. Continue reading →


5
paź 09

Jesienne rowerowanie do pracy

Dziś pierwszy dzień po dłuuugiej przerwie, kiedy przełamałam się i wyszłam na rower. Ostatnio ograniczyłam się do zrobienia 14 km z Ursynowa na Mokotów celem przywiezienia przynajmniej jednego rowerka tak, aby można było w razie co wyskoczyć i trochę się poruszać. Stracha i stresa miałam wielkiego, czy sobie poradzę jadąc do pracy. Ostatnio samochodem jeździmy Belwederską, Pl. 3+++, Rondo De Palma, Niepodległości… Od Łazienek wiedzie nowa piękną ścieżka, więc postanowiłam ją wypróbować i jednocześnie pokonać strach przed wjechaniem na Belwederską…

Udało się :) Cała i zdrowa dotarłam do pracy. Do Pl. 3+++ jechałam bezpiecznie ścieżką, potem trzeba było włączyć się do ruchu między samochodami i autobusami :) Na kole siedział mi autobus linii E-2, co mocno mnie stresowało, ale dałam z nim jakoś radę do Królewskiej przy Parku Saskim, gdzie on skręcił w stronę Pl. Blantowego, a ja pojechałam dalej Królewską/Grzybowską aż do Płockiej, Wolską do Prymasa 1000-lecia i potem już prościutko wzdłuż Prymasa do samej Górczewskiej 53, gdzie pracuję :)

W międzyczasie zdążyłam uzgodnić z MamąKashi zakup prezentu urodzinowo-imienionowego – wymarzonego plecaka rowerowego. Wybór padł na Cross Bike Deuter. Z kochaną SZ podjechałyśmy tam po pracy celem zweryfikowania poprawności wyboru. Właściwie nie miałam wątpliwości, wzięłam jeszcze camelbak do kompletu i żwawo pomaszerowałam do kasy, gdzie przepakowałam się z nerki wprost do nowego nabytku.

Odprowadziłam SZ na przystanek przy Parku Saskim i podjechałam do Matra Centrum celem odebrania Spersonalizowanej Karty Miejskiej. Kolejka w Punkcie Obsługi Pasażerów była przerażająca, więc odbiór karty tymczasowo porzuciłam i pomknęłam do domu.

Plecak sprawdził się :)

Wieczorem odwiedził nas Avalanche mile z nami gawędząc o sprawach przeróżnych, co bardzo lubię i uważam za niezwykle rozwijające. Naszemu gościowi przekazaliśmy ex-korbę z Krossa – mamy nadzieję, że uda się z niej coś wycisnąć :)


21
sie 09

Zachować życie, ale dostać mandat

Przeglądając newsy w jednym z artykułów natknęłam się na poruszający tekst:

Rowerzyści w trosce o swoje bezpieczeństwo często decydują się na łamanie przepisów i jazdę chodnikiem. Policjanci jednak ostrzegają - tak jak i innych użytkowników dróg – rowerzystów również obowiązują przepisy i w razie ich naruszenia nie unikną kary. A za jazdę na rowerze po chodniku można zapłacić mandat.

Smutne, ale prawdziwe. I nie wiadomo, co robić, bo na ulicy można stracić życie, na chodniku – kilkadziesiąt, kilkaset złotych – w ramach mandatu. Co lepsze? Lepiej życie zachować, ale łamanie przepisów nie jest fajne, tak jak irytowanie przechodniów wspólnym użytkowaniem chodnika. Niebawem planujemy znowu wsiąść na rowerki i szczerze mówiąc, nie wiem, co lepsze… Temat zniechęcający do rowerowania nie tylko tego niedzielnego :(

Źródło: Rowerzyści i Masa Krytyczna – Społeczeństwo – Wiadomości – Polska.pl


11
sie 09

Rowerowanie poszło do kąta

Z dzisiejszych rozmów ze znajomymi:

Avalanche: (13:26)
hej :)
mam pytanko
nie macie jakiejś starej kasety?
Ja: (13:26)
yyy?
video
Avalanche: (13:27) 
nie...
shimano
;p

Chyba bardzo się odrowerowałam, nawet myślenie mi się przestawiło :(


20
lip 09

Kokon ramy albo rama w kokonie

Tak wygląda moja świeżo pomalowana rama z rowerka „Ideal” :)


2
lip 08

Rowerki – reaktywacja

W końcu dojrzałam do zakupu dłuższej sztycy do mojego czarnego rowerka, który porzuciłam w marcu świeżo po zmianie ramy… NIestety rama jest zdecydowanie za mała, ale musi taka zostać, bo za dużo mnie kosztowała, choć to nie tak miało być.

Zakupy okazały się dobrym pretekstem do wyciągnięcia Kruchego na małą przejażdżkę. Kierunek Airbike na Dereniowej. Wywieźliśmy stamtąd sztycę Accenta SP-408 27.2 mm, długość 400 mm czyli 13 cm więcej niż stara. W drodze powrotnej odwiedziliśmy Niebieskiego Słonia czyli myjnię. Niestety nie ma tam kratek ściekowych przystosowanych do stawiania rowerów, ale mniej więcej opłukaliśmy nasze czarne bryki :) U mnie na błyszczącym lakierze niestety pozostają zacieki, więc non-stop poleruję :)

W domku przed blokiem przemontowaliśmy wszystko ładnie, dodaliśmy srebrny zacisk Pro, usunęliśmy zbędne komponenty i naet jako-tako wygląda. Zbyt wielkiej różnicy w wysokości siodła nie ma, no ale miejmy nadzieję… Na następnej wycieczce wykonam kilka fotek czarnego El Norte :)


24
sty 08

Rowerowe szaleństwo rozpoczęte :)

Temat ROWER został wznowiony :) Zaledwie w środę przy okazji serwisowanka Ideala rozmawialiśmy o o regeneracji zielonego Peugeota, a już następnego dnia śmigałam na nim do pracy, żeby tuż po niej spotkać się z Danielem i omówić plan na Kruche Rowerowanie 2008 :)

W środę rozmawialiśmy jeszcze z Pablozkiem (grupa Nocny Rower) nt.składania czegoś nowego… Pokazał nam śliczną ramę CUBE:

Cube

i amorek Judy:

No i ogólnie roztoczył przed nami świetlaną wizję… Zauroczyliśmy się! Jeszcze wieczorem z niecierpliwością czekaliśmy na powrót Pablo od dentysty (zero czułości z naszej strony – nieprawdaż?) i na następny dzień chłopaki już były umówione na dyskusje sprzętowe i zamawianko :)