
Źródło: esa.allegro.pl
Część pierwsza: relacja offline live spisana „na kolanie”
Spotkanie – tak jak mówił MF – nic ciekawego. Możliwe, ze zle odczytalam ich komunikat -> wychodzi na to, ze spotkanie jest dla użytkowników Allegro, którzy prowadzą lub bedą (planują) prowadzić sklep internetowy – handlować przez Internet, również za pośrednictwem Allegro. Organizacyjnie trochę im nie wyszło, gdyż rejestracja była przesunięta na „po pierwszym wykladzie”, a nie tak, jak można było się tego spodziewać – zaraz po wejsciudo budynku, w którym się dzisiaj spotkaliśmy. Po pierwszym wykładzie dziki tłum uderzył na parter celem odebrania obiecanego i oplaconego pakietu startowego. Jak można było się spodziewać kolejka zrobiła się całkiem spora i nieźle zakrecona. Trochę to paradoksalne – osoby wchodzące do budynku pytaly jak za czasów PRLu i głębokiej komuny: „za czym ta kolejka?” – w dobie szybkiej sprzedaży internetowej
Ciezko jest się nie czepiać tego dużego i znanego gracza na rynku e-commerce. Próbuje ich tłumaczyć tym, ze jest to pierwsze tego typu spotkanie. Głosy w kolejce nie były jednak przychylne, cześć osób w ogóle nie widziało sensu w staniu po jakaś dziwna siatkowa torebkę z nieznana zawartością. Po dobrych 20 minutach wolnego przestepowania znogi na noge pani rejestratorka wyszła do nas i rozbrajajacym głosem zaprponowala, żebyśmy udali się na kolejny wykład żeby potem ponownie stanąć w kolejce
I mnie udało się odstac swoje i dostać obiecany welcome-pack. W perwszej chwili oczywiście byłam lekko zmartwiona brakiem smyczy, których cały stos widziałam wchodząc tu rano, ale po „poglebionej analizie” torebeczki wszystko stało się jasne, miłe i przyjemne
kończę to narzekanie, bo trzeba organizatorów pochwalić
W końcu to dzięki nim mogłam zapisać ten nietypowy wpis blogowy off-line – na firmowym papierze, firmowym dlugopisem…
Część druga: po drugim dniu zajęć i z pewnej perspektywy myślowej
Trochę o zajęciach… Pierwszy wykład dotyczył e-commerce ogólnie – wprwowadzenia w temat. Standardowo trochę statystyk, trendów, planów. Bardzo ciekawa była dla mnie cześć poswiecona tzw. social shoppingowi czyli zakupom w internecie bazujacym na opiniach innych konsumentów, a właściwie prosumentow czyli ludzi z własnej nieprzymuszonej woli generujacych opnie w internecie – na modłę Web 2.0, które jest mi bliskie
Slupki statystyk dobrze pokazały, ze liderzy opinii to w polskim internecie już ok. 1/3 z trendem rosnacym. Trudno się z tym nie zgodzić – ludzie poszukują opinii i pomocy w podejmowaniu decyzji w zakupach na mocno nasyconych rynkach. Inni ludzie chętnie dzielą się swoim doświadczeniem zakupowym – zarówno tym pozytywnym jak i negatywnym. Co zaskakujące, wśród ludzi piszących opinie przeważają mężczyźni ;) A niby tacy małomówni ;)))
Kolejne prezentacje dotyczyły prowadzenia własnego biznesu w Internecie – założenia i prowadzenia sklepów internetowych. Dopiero warsztaty tak naprawdę zachęciły mnie do spróbowania czegoś nowego czyli zabawy w e-biznes. Na pewno nie teraz, ale… może jak będziemy już na naszej wiosze…
Rzeczone warsztaty to kolejno szkolenie z obsługi klienta, które rozpoczęliśmy od fajnego ćwiczonka: otrzymaliśmy kartki papieru A5, mieliśmy zamknąć oczy, a nasza prowadząca wydawała nam polecenia: złożenia na pół i odrywania rogów kartki z różnych stron. Jak można było się spodziewać – wynik działań był różny
W ten sposób bardzo przystępnie pokazano nam różnicę miedzy komunikatem a komunikacją. A także to, jak ważna jest komunikacja w kontakcie z klientem. Otrzymaliśmy także dawkę porad, jak radzić sobie z reklamacjami i trudnymi klientami – myślę, że przydatne informacje nie tylko dla prowadzących e-biznes. Na koniec uczestniczyliśmy w zajęciach z copywritingu – moim zdaniem świetne z dwóch powodów: 1. temat bardzo ciekawy, z którym nie miałam jeszcze kontaktu w sensie dostępu do profesjonalnych wskazówek; 2. prowadząca pani Anna Dmochowska (allegrowa puszysta_pani), która bardzo ciekawie opowiadała nam o tym, jak pisać dobre oferty, co jest najważniejsze, czego unikać. Poza tym świetnie zgrała swoją prelekcję z prezentacją – wszystko co ważne, pojawiało się w odpowiednim momencie tak, że nie czytaliśmy „na przód”, tylko byliśmy dobrze skoncentrowani na tym, co nam opowiadano. Jak tylko otrzymam prezentację, postaram się ją tutaj zamieścić.
Ponieważ wpis ten powstaje prawie tydzień od wydarzenia, więc nie jest już tak aktualny, ani też pisany na świeżo, tak jak pierwsza jego część (offlajnowa notatka live), więc piszę nieco z perspektywy ucinając detale. Niedzielną część spotkania zaplanowałam tak, by nie spędzić tam całego dnia, tylko skorzystać z najbardziej dla mnie wartościowych zajęć. Zaczęło się ciekawie na temat bezpieczeństwa w sieci, później część warsztatowa – głównie dla e-biznesmenów i e-biznesmenek. Pierwsze szkolenie dotyczyło gwarancji i rękojmii i jakimś dziwnym przypadkiem udało mi się trafić do pani Ani z ćwiczeń copywriterskich – super! Pogadanka była równie interesująca i kształcąca, aczkolwiek nieco trudniejsza, gdyż w dużej mierze opierała się o akty prawne, które – jak wiadomo – językiem prostym napisane nie są. Pani Ania dzielnie przekładała z Ichniejszego na Nasze
Podsumowując – początkowo uważałam, że to stracone dla mnie czas i pieniądze, jednakże z perspektywy patrzę na to zupełnie inaczej – jestem zadowolona ze swojej obecności na Bobrowieckiej 9 pod koniec października
Posłuchałam o czymś nowym, poznałam nowe ciekawe osoby, mogłam wysłuchać prelekcji, więc odbiór był zupełnie inny, lepszy niż tylko obejrzenie prezentacji na slideshare. No i może kiedyś też zajmę się własnym e-biznesem, kto wie? Czuję się zdecydowanie zachęcona.
Strona spotkania: http://esa.allegro.pl/