Niecierpliwie czekamy na efekty końcowe, a tymczasem na razie wygląda to tak:
Zabrodzie
22
sie 11
Robimy strych!
Niebawem w naszym domku ma zacząć się tynkowanie. Siłą rzeczy musimy więc zintensyfikować prace własne – ocieplanie poddasza. Gabinet prawie skończony, ale część mieszkalna prawie nie ruszona. W związku z tym w miniony weekend zaczęliśmy montować strych – bazę pod wełnę i karton-gipsy, a także całkiem spory schowek.
24
lip 11
Trochę zaległych zdjęć
(bo nowe czakają już w kolejce).
W ubiegły weekend w okrojonym składzie spotkaliśmy się na Aksamitnej celem wspólnego popracowania. Skończyło się na tym, że Kruchatek dzielnie kosił porosłe po deszczach chaszcze,
podczas kiedy ja zabawiałam naszych szanownych gości
Więcej zdjęć TUTAJ - zachęcam do obejrzenia
21
lip 11
Prawie wszystkie…
…tynki na ścianach!
A kto wie , czy dzisiaj już nie wszystkie ściany w pięknym kolorze Coutry 3089 od Baumitu.
13
lip 11
Pierwsze palenie w piecu…
…mamy już za sobą. A działo się to 26. czerwca przy udziale naszego Pana Hydraulika, który z prędkością karabinu maszynowego przekazywał nam (lekko skacowanym imprezowym gospodarzom) przyspieszony kurs obsługi naszej wyczesanej kotłowni:
12
lip 11
Weekend leniuchująco-ocieplający :)
Miniony weekendzik był bardzo chilloutowy i leniwy… oczywiście do pewnego momentu
Sobota na totalnym luzie – dawano dawno tak się nie relaksowaliśmy:
8
lip 11
W weekend ocieplaliśmy
Zgodnie z wytycznymi zebranymi od naszego majstra aktywnie włączyliśmy się w wykończenie naszego domu (i przy okazji trochę i siebie).
10
maj 11
Sadzonki spożytkowane
Ponieważ w niedzielę uczestniczyliśmy w Dniu Ziemi organizowanym na Polu Mokotowskim, przytargaliśmy do domu pełną siatkę sadzonek, które rozdawały za darmo Lasy Państwowe. Aby materiał się nie zmarnował, juz następnego dnia – czyli wczoraj pojechaliśmy na działkę…

22
kwi 11
Wiosna na budowie
Wiosna w pełni, więc i u nas prace w pełni
Nie ma czasu pisać na blogu – tyle się dzieje
W miniony czwartek (21.04) świętowaliśmy zakończenie stanu surowego otwartego. Dach odeskowany i zapapowany, wszystkie ścianki działowe wymurowane, plac budowy posprzątany. Na dachu zawisł wianek (wiecha), a w salonie stanął stół zastawiony specjałami gillowymi.
Wiemy wprawdzie, że wiechę powinniśmy zrobić wcześniej, ale siłą rzeczy postanowiliśmy uczcić moment, kiedy nasza ekipa wykonała cały założony plan.
Dla ciekawskich – o wiesze bardzo fajnie pisze Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiecha_(budownictwo)
A tak wyglądają obecnie efekty prac wykonanych na przełomie października i listopada 2010 oraz od wiosny tego roku:


Ale zanim mogliśmy świętować, to:
- w jeszcze poprzedni czwartek (14.04) spotkaliśmy się z naszym szefem ekipy, aby omówić nowy rozkład pomieszczeń na poddaszu:


- w sobotę odbyliśmy kolejne spotkanie na szczycie: pomiary dachu, rozmowy z hydraulikiem i tynkarzem, wybieranie koloru elewacji


- na deser weseliliśmy się przy ognisku


- a w niedzielę omawialiśmy ilość gniazdek i włączników




















